FACES OF DEATH

Sezon koncertowy 2022 uważamy za otwarty.

W sobotę 08 stycznia, w szczecińskim Klubie Muzycznym ZOO, odbyła się pierwsza edycja „Faces Of Death”. Radio R.E.C miało przyjemność objąć to wydarzenie patronatem medialnym. Na miejsce przyjechaliśmy chwilę przed godz. 16, choć cała impreza miała zacząć się o godz. 19, aby przed występem przeprowadzić wywiady, które wkrótce zaprezentujemy na antenie Radia R.E.C.

Planowo miały wystąpić cztery kapele, niestety w ostatniej chwili okazało się, że nie wystąpi zespół Individual, z Nowogardu, ponieważ perkusista Jarek nie mógł przyjechać ze względów zdrowotnych. Wielu fanów tego zespołu przyjechało specjalnie na ich występ, jednak nie okazywali rozczarowania, tylko jednogłośnie życzyli Jarkowi szybkiego powrotu do zdrowia i wspierali pozostałych chłopaków z zespołu.

Mimo tych niespodziewanych okoliczności nasza ekipa, mając na scenie ASHES i dwa niemieckie zespoły, chciała sprawdzić, jak to się gra za naszą zachodnią granicą. Ogólną wiedzę na ten temat posiada oczywiście każdy fan metalu, ale biorąc pod uwagę, że w Szczecinie nie za często mamy do czynienia z niemieckim grincorem na żywo, ten patronat był dla nas bardzo ważny.

 Jako pierwszy na scenie pojawił się Niemiecki Jehacktet.

Zespół wystąpił w składzie dwuosobowym /nominalnie muzyków jest czworo/, zaprezentował energiczną mieszankę death metalu i grindcoru. Choć było ich tylko dwóch na scenie, niekoniecznie zaważyło to na sile uderzeniowej. Duet pokazał, że potrafi zrobić hałas, a tempo nie zwalniało nawet na chwile. Ich muzyka miała ciekawe momenty, jednak obiektywnie patrząc, całość była utrzymana w takim samym klimacie. Panowie pokazali, że korzystanie z nowinek technicznych ma swoje dobre strony. Jednak…chcielibyśmy zobaczyć kiedyś zespół Jehacktet w pełnym składzie. Ogólnie, był to bardzo dobry występ.

Następny zespół, który wyszedł na scenę to ASHES – kapela bliska sercu wielu przybyłym fanom ponieważ….  jest częścią naszej szczecińskiej muzycznej sceny, to po pierwsze, a po drugie, chłopaków po prostu nie da się nie lubić. Ich koncerty to pełne energii, żywiołowe show, o czym nie trzeba zapewniać fanów ostrego grania – oni o tym doskonale wiedzą.

 Nim zespół zainstalował się na scenie, była chwila na rekonesans. W klubie było sporo ludzi, można powiedzieć że fani nie zawiedli, frekwencja dopisała. Tak jak i na poprzednim koncercie w tym lokalu, tak i teraz na sali znajdował się pokaźny kramik z muzycznymi dobrami,  a tam oczywiście merch grających kapel. Zainteresowanych nie brakowało, a i czasu było sporo, bo ustawienia trwały dłużej niż zazwyczaj.

Niestety od pierwszych dźwięków coś było nie tak z nagłośnieniem. Perkusja, którą obsługuje w zespole szalony „Lonia”, razem z mocnym wokalem „Kynia” zabiła gitary i bass. Gitary, owszem były ale niestety nie mogliśmy posłuchać ich na właściwej mocy. Kapela zapewne słyszała siebie w odsłuchach, jednak my nie dostaliśmy tej szansy by usłyszeć utwory w normalnej wersji. Akustyk zdecydowanie nie zapanował nad tym co się działo.

 Szkoda, tym bardziej, że w zespole jest nowa basistka Majka. Mimo tych problemów, dźwięki przetoczyły się po zebranych słuchaczach niczym walec, uderzyły z siłą i ekspresją death metalu, publiczność szalała i tak już zostało do końca tego wieczoru. Majka dołączyła do zespołu niedawno i będziemy musieli poczekać na kolejny występ, aby przekonać się, czy materiał jej nowego zespołu został całkowicie opanowany. I jeszcze jedno. Wielkość sceny, naszym skromnym zdaniem również nieco ograniczała zespół ASHES. Widać było, że brakuje przestrzeni aby poszaleć.

 Zespół zagrał jedenaście utworów, w tym klasyki koncertowe. Na bis pojawiły się dwa utwory, cover „The sleeping beauty” zespołu Tiamat, oraz ulubiony utwór publiczności „Ścierwo”.

https://youtu.be/grd1GMYfD7s

Jako ostatni zespół tego wieczoru, wystąpił  NECROMORPH, który przyjechał do nas z Berlina.

Grupa powstała 1995 roku i obecnie prezentuje mieszankę death metalu, grindcore i crust punka. Ich sobotni występ…ogólnie rzecz biorąc, zagrali świetnie. Kontakt z publiką na mistrzowskim poziomie, energia jaka płynęła ze sceny udzieliła się wszystkim i cała sala bawiła się świetnie – i myślę, że nawet Ci którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o istnieniu tej formacji, też dali się porwać ich muzyce. Dostaliśmy tutaj tą niemiecką dokładność po którą przyszliśmy. Tutaj, tak jak w przypadku ASHES, scena dla zespołu była za mała. Kipiąca energia była widoczna przy każdym utworze jaki zagrał nam zespół.

Po występie zespołu NECROMORPH w Klubie ZOO, wiemy, że powiększyło się ich grono fanów. Brawo i zapraszamy ponownie.

„Faces Of Death” edycja pierwsza jest za nami. Bardzo dziękujemy organizatorom za zaproszenie Radia R.E.C na tą imprezę. Dziękujemy wszystkim zespołom za pokazanie dobrej sztuki na scenie. Dziękujemy Klubowi ZOO za pomoc w realizacji wywiadów z zespołami w cichym i spokojnym miejscu J Dziękujemy WSZYSTKIM przybyłym fanom za atmosferę jaką stworzyli. Bez WAS by tego nie było.

W rolach głównych wystąpili:

NECROMORPH

https://www.facebook.com/necromorphband

ASHES

https://www.facebook.com/Ashesdeathmetalszczecin

JEHACKTET

https://www.facebook.com/Jehacktet/

Wielki nieobecny tego wydarzenia

INDIVIDUAL

https://www.facebook.com/individual.thrashcore

Miejsce wydarzenia: Klub Muzyczny ZOO

https://www.facebook.com/ZOOSzn/?ref=page_internal

Za pomoc przy wywiadach bardzo dziękujemy Łukaszowi /Individual/.

Ekipa Radia R.E.C na tym wydarzeniu…od lewej

Iza, Piotr, Kasia, Grzegorz

/Pan po prawej stronie do ekipy nie należy ale na fotkę się załapał….pozdrawiamy Pana serdecznie/.

Dziękujemy Foto-Manka za udostępnienie zdjęć do artykułu…

https://www.facebook.com/profile.php?id=100063655775402

…oraz naszemu radiowemu fotografowi Piotrowi.

https://www.facebook.com/KrutulFOTO